środa, 16 marca 2016

Inglot - AMC STAR DUST 118

Piękny, uroczy, zachwycający, nie wiem jakich słów mogłabym jeszcze użyć aby opisać sypki cień do powiek serii AMC STAR DUST numer 118 firmy Inglot.
Pigment zamknięty jest w poręcznym, przezroczystym, plastikowym słoiczku o pojemności 2 g. Jest bardzo wydajny i nie osypuje się, pod warunkiem jeżeli nałożymy go na przygotowaną powiekę tj. baza lub zastosujemy duraline.


Polecam nakładanie pigmentu opuszkiem palca, sprawdza się lepiej niż pędzelek, drobinki potrafią uciekać z pędzelka, lepszy efekt uzyskacie paluszkiem.
Cień nie ginie z powieki w ciągu dnia, jest trwały, pozostaje na swoim miejscu od momentu nałożenia tylko pamiętajmy o bazie bądź duraline.


Kolorek 118  - jest  bardzo jasny, waniliowy, troszkę wpadający w złoty odcień. Po roztarciu pozostawia niesamowitą przepięknie połyskującą taflę. Świetnie sprawdza się w wewnętrznym kąciku oka jak również na środku powieki nadając świeżości i rozbłysku niejednemu wieczornemu makijażowi. Mieniące się drobinki efektownie rozświetlają makijaż i dodają mu blasku. Połączenie cieni z płynem Duraline zapewni jeszcze bardziej intensywny i trwały kolor.


Jestem nim dosłownie zauroczona, jest przepięknym dopełnieniem każdego makijażu, taką kropką nad " i ". Opalizuje pod każdym kątem na inny odcień, bardzo ciężko jest ująć na zdjęciu piękno tego produktu, najlepiej zobaczcie na żywo w sklepie stacjonarnym inglota.


Koniecznie muszę powiększyć swoją skromną kolekcję pigmentów z serii STAR DUST o kolejne kolorki. Ciężko przejść obok nich tak obojętnie.

Cena pigmentu może nie jest zachwycająca tj. 39 zł za taki mały słoiczek, natomiast biorąc pod uwagę jakość, trwałość, piękno i wydajność - uważam że jest wart tej ceny.



Na koniec oczko z zastosowaniem pigmentu na środku powieki.



-----------------------------------------
Link do opisywanego pigmentu:

3 komentarze:

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i obserwację.
Make Up My Passion